Wszyscy stajemy się coraz starsi. Co więcej: dzisiejsi seniorzy wyglądają znacznie młodziej niż seniorzy sprzed, powiedzmy, 50 lat. Dzisiejsi 65-latkowie są wciąż w samym środku życia (zawodowego).
Również pod względem ubioru często nie da się ich odróżnić od przeciętnych czterdziestolatków. A wśród wszystkich tych biegaczy i kolarzy szosowych, którzy w weekendy zaludniają lasy i parki, jest (również) bardzo wielu ludzi w wieku powyżej 65 lat.
Kilka razy w roku, jako gmina Apeldoorn, zapraszamy wszystkie pary obchodzące diamentową rocznicę ślubu (60 lat małżeństwa) na podwieczorek, aby im pogratulować. A ponieważ żyjemy coraz dłużej, coraz więcej par osiąga ten wspaniały kamień milowy. Uważam to za imponujące. Nie bez powodu 60 lat małżeństwa nazywa się diamentową rocznicą. Diament jest bowiem cenny, olśniewający i niemal niezniszczalny.
W minioną sobotę odbyła się ostatnia w tym roku „Diamentowa High Tea”. I znów tam byli – ci wszyscy, w większości wciąż pełni wigoru, osiemdziesięciolatkowie i dziewięćdziesięciolatkowie – miło rozmawiający ze sobą. Zawsze bardzo lubię te spotkania. Są takie uroczyste, a wszyscy są tacy szczęśliwi. I wydaje mi się, że nie tylko ja czerpię z nich radość, bo po zakończeniu większość osób ma błysk w oczach.
Oprócz tego, że są one miłe, uważam te spotkania również za wartościowe.
To naprawdę wyjątkowe, gdy dwoje ludzi decyduje się być razem i wspiera się nawzajem przez całe życie – w dobrych i złych chwilach, na dobre i na złe. Ale poza tym: może z tego wyniknąć tak wiele piękna! Nie tylko dla własnej rodziny, ale także dla poczucia wspólnoty w sąsiedztwie, stowarzyszeniu czy w innym środowisku. Więzi międzyludzkie: jeśli są dobre i pełne miłości, stanowią fundament, na którym wszyscy się opieramy. I to zasługuje na świętowanie.
Już nie mogę się doczekać przyszłorocznych podwieczorków.
Ton Heerts
Burmistrz Ton Heerts regularnie pisze felietony. Czy zechcieliby Państwo je przeczytać?